HTC Wildfire.

Posted: Luty 20, 2011 in Telefony/GSM/IT
Tagi: , , , ,

Już dawno nic nie pisałem i nie mam usprawiedliwienia ani L4 :P

Dziś będzie o smartfonie ze stajni HTC – middle endowym Wildfire.
Telefon dostarczyła przedstawicielka HTC, na potrzeby redaktora komunikatów sprzedażowych. Tym oto artykułem będę walczył o tą posadę ;) .

Zaczynamy.

Czytaj resztę wpisu »

Obalamy mity.

Nikt mi dzisiaj nie powie, że umiejętne posługiwanie się językiem angielskim jest wartością dodatkową. Nie. Dziś jest to umiejętność podstawowa, którą każdy powinien posiąść. Każdy kto chce czegoś więcej niż, jak to powiedział człowiek znacznie mądrzejszy niż ja: „life of quiet desperation ”.

Czy zastanawialiście się kiedyś co powoduje, że osoby posiadające odpowiednią wiedzę na temat konstruowania zdań oraz odpowiedni zasób słownictwa, nie wykorzystują tych narzędzi gdy przychodzi do rozmowy z obcokrajowcem. Oczywiście możesz spytać dlaczego sam się nie nauczył naszego języka przyjeżdżając tutaj, ale my zajmujemy się samorozwojem, a nie ocenianiem innych. :) . Czy zastanawiałeś się co ciebie powstrzymuje przed używaniem języka obcego na codzień?

Spotkałem się z sytuacją gdzie znajoma nie chciała podjąć rozmowy w języku angielskim, czekała aż ja to zrobię, mimo że poziom jej umiejętności można by określić jako średnio-zaawansowany. Pytając ją potem o to, dowiedziałem się, że bardzo się stresuje i jak przychodzi do rozmowy to gubi wyrazy i bełkocze. Mimo, że w rozmowach ze mną takiego wrażenia nie odniosłem(oczywiście po angielsku). Dlaczego boimy się popełnić błąd – to temat na oddzielny wpis :) Ale jeżeli chcecie poznać największe mity dotyczące nauki języka angielskiego zapraszam do przeczytania całej prawdy o nauce języka angielskiego: http://prawda-o-angielskim.zlotemysli.pl/keytolife,1/

W powyższej publikacji znajdziecie pytania i odpowiedzi. W wydaniu zupełnie jak pogromcy mitów ;) . Jakie są powody dla których rezygnujemy z nauki. Bo jesteśmy: za starzy, za młodzi, nie mamy pieniędzy, nie mamy umiejętności, nie mamy czasu itd. W momencie kiedy uświadomimy sobie wszystkie te ograniczenia, które sami sobie nakładamy. Będziemy mogli odrzucić to wszystko i przystąpić do nieskrępowanej rozmowy w języku obcym oraz do entuzjastycznej nauki, do stawania się lepszymi od siebie samych, bo przecież o to w życiu chodzi.

Zapraszam.

 

Strefa komfortu/Comfort Zone

Posted: Listopad 20, 2010 in Rozwój osobisty.

Strefa komfortu.

Każdy z nas ma coś takiego, lubimy nie mieć problemów, nie być zmuszonym ich rozwiązywać, lubimy mieć rację(wolisz mieć rację czy być szczęśliwy?), nie lubimy popełniać błędów.

Zaczniemy od popełniania błędów. How in the hell are we suppose to learn if we don`t make mistakes? Odpowiedź jest prosta – nie możemy. Popełnianie błędów to coś czego od wczesnego dzieciństwa jesteśmy uczeni unikać. Wszyscy to znamy…

Jesteśmy zaprojektowani(nie ważne przez kogo) żeby uczyć się popełniając błędy. Mamy w genach unikanie bólu, czy to fizycznego (zranienie, oparzenie, itp) czy mentalnego (odrzucenie, zawód, rozczarowanie). Poprzez takie zdarzenia zdobywamy doświadczenie, czego nie robić następnym razem, jak unikać bólu i w ten sposób się rozwijamy. W jaki sposób przeszkadza nam nasza strefa komfortu? W zasadniczy – unikając przykrych, bolesnych zdarzeń pozbawiamy się cennego doświadczenia i przerywany proces uczenia.

Teraz jeżeli założymy, że tylko najsilniejsi przetrwają – najsilniejsi w 21wieku to osoby, które posiadają bogatą wiedzę i doświadczenie i nie boją się „ubrudzić rąk”, czyli podjąć wyzwania, nawet za cenę porażki, bo wiedzą, że porażka tylko rozwinie ich umiejętności.

Więc zgodnie z zasadą: „Fail, fail, fail – it`s the only way to win” musimy próbować. Jeżeli nie spróbujemy nie damy sobie szansy. Jeżeli nie uda nam się za pierwszym razem próbujemy po raz drugi, trzeci i kolejny. Wtedy sukces – to tylko kwestia czasu.

Wielki powrót znad krawędzi tak właśnie można nazwać powrót Sony- Ericsson`a do branży po okresie stagnacji, w którym niewiele w szwedzko-japońskim koncernie się działo.

Po niezbyt udanym debiucie z modelami z serii C oraz porzuceniu w ostateczności systemu symbian UIQ i windows`a Sony Ericsson wraca z telefonami opartymi na system Android, w którym znajdziemy zaimplementowane oryginalne rozwiązania tego producenta. Po ataku z wyższej półki jakim była Xperia X10 czas na rozwiązania middle i low-endowe nadchodzi X8.

To nie przypadek iż kolejny telefon SE nosi dumnie znak X, Xperia się przyjęła i jeszcze nie raz usłyszymy o nowym produkcie spod znaku X.

W pudełku znajdujemy X8, którego design odzwierciedla wykonanie poprzednich modeli, czyli X10 i X10mini. Nowy telefon obsłuży nas praktycznie w każdej sieci 2G i 3G, mamy oczywiście dostępne rozwinięcie UMTS`u czyli HSDPA.

Telefon wypuszczony do produkcji został w sierpniu 2010. Już jest w sprzedaży :)

Telefon jest krótszy i węższy od modelu X10 jest to oczywiście za sprawą różnicy w wielkości wyświetlacza, który w X8 ma 3cale(4cale w X10), natomiast telefon zyskał na grubości 2mm. Wyświetlacz pojemnościowy wykonany jest w technologii TFT o rozdzielczości 320×480 pixeli, bardzo dobrze reaguje na dotyk. Oczywiście uświadczymy na nim 16mln kolorów. Wyświetlacz chroni warstwa odporna na zarysowania, napędza interfejs użytkownika wyposażony w funkcję Timescape oraz zmienia orientację akcelerometr.

Telefon zbudowany jest w oparciu o procesor Qualcomm MSM7227 taktowany częstotliwością 600MHz. Ach chciałoby się coś mocniejszego – no ale to w końcu produkt z niższej półki – ciekawe jak producent będzie się zapatrywał na aktualizację do 2.1 i 2.2. Aparat o rozdzielczości 3.15Mpix nagrywa video w rozdzielczości VGA(640×480) z prędkością 30klatek na sekundę. Trochę brakuje jakiejkolwiek lampy do oświetlania obiektu a fizyczny przycisk aparatu nie jest dwustopniowy. Nie wiem dlaczego, ale dużo telefonów z Androidem nie ma lamp w aparatach, bardzo udana konstrukcja jaką jest LG GT540 Optimus również jej nie posiadał.

Na dzień dobry otrzymujemy Androida 1.6 Donut. Wszyscy wiemy co to oznacza – przeszłość w teraźniejszości. Systemom wczorajszego dnia mówimy nie w nowych telefonach! Trochę to paranoiczne jak tak się głębiej nad tym zastanowić. Google wypuszcza nowego Androida np: 3.0, zanim trafi on do producentów i c i zdecydują się na wydanie aktualizacji do starszych modeli mija trochę czasu, a dodatkowo nie wiadomo czy starsze konstrukcje spełnią wymagania nowego systemu. I w ten oto sposób mamy(lub nie mamy) nowy system po 6 miesiącach od wprowadzenia przez wielkie G. ;) . Jeżeli do tego dołożymy fakt iż stary HTC TyTN2 oparty na starusieńkim procku 400MHz(wymaga podkręcenia o prawie 50% – do 570MHZ) może z powodzeniem pociągnąć Androida 2.1 a nowy Galaxy I7500 jest zostawiany bez aktualizacji to coś tu jest nie tak. Jeżeli taka sytuacja będzie miała miejsce to nie wiem czy wkurzenie obecnych i potencjalnych posiadaczy nie przerośnie potrzeby posiadania tela z systemem Google`a. Ale to tak abstrahując :)

Telefon posiada wbudowany odbiornik GPS ze wsparciem ze strony A-GPS, pozwoli nam połączyć się w technologii WiFi 802.11 b/g – brak obsługi n, a przez bluetooth może popłynąć stereofoniczny dźwięk A2DP.

Bateria litowo – polimerowa ma starczyć na około 5 godzin rozmów i 450 godzin czuwania – dane uśrednione dla 2G i 3G.

Nokia N8

Posted: Listopad 13, 2010 in Telefony/GSM/IT
Tagi: , , , , , ,

Jeden z najnowszych smartfonów Nokii oparty na również nowym systemie Symbian 3, to nowa propozycja Orange dla swoich klientów – stałych i przyszłych Mrugnięcie
Co znajdziemy w sztandarowym produkcie Nokii? Oprócz wspomnianego już Symbiana 3, którym zajmiemy się później – mamy tu sporo ciekawych rozwiązań.
I tak: Nokia N8 uraczy nas obrazem wyświetlanym w palecie 24bitowej(16mln), w rozdzielczości 360×640 px, znajdującym się na powierzchni 3.5 cala. Warto dodać, że jest to OCZYWIŚCIE Mrugnięcie pojemnościowy AMOLED. Znajdziemy tu wsparcie dla funkcji multi-touch tak rozreklamowanej przez produkt Apple.
Nie zabraknie nam pamięci, bo N8 wyposażona jest w 16GB pamięci wewnętrznej i możliwość instalowania kart microSD o pojemności do 32GB – uff, to już prawie przenośny dysk Mrugnięcie
Nie mniej ciekawy jest aparat fotograficzny wyposażony w optykę(a jakże Mrugnięcie) Carl Zeiss o rozdzielczości 4000×3000 , co z prostych wyliczeń matematycznych daje 12mln pixeli. Do tego autofocus i xenonowa lampa błyskowa. Video nagramy w rozdzielczości HD 720p przy 25 klatkach na sekundę – brzmi zachęcająco – ciekawe czy N8 nagrywa video tak dobrze jak Samsung Wave Uśmiech.
I to czego się obawiałem. W przeciwieństwie do Samsunga Wave, Galaxy S czy HTC Desire Nokia wyposażyła swój produkt w procesor ARM11 o częstotliwości 680 MHZ., podczas gdy każdy z podanych wyżej modeli konkurencji jest wyposażony w procesor 1GHz. Miejmy nadzieję, że zainstalowany w Nokii akcelerator graficzny 3D pozwoli na płynne odtwarzanie i nagrywanie video w rozdzielczości HD.
Zastosowany system, czyli Symbian 3 ma mieć szybszy, lepszy i prostszy interfejs, wsparcie dla akceleracji 2D i 3D, obsługiwać HDMI, multi-touch i wiele pulpitów z widgetami. Dodane usprawnienia to:
-wspomniane już HDMI – możliwość oglądania filmów w jakości HD 1080p
-lepsze zarządzanie pamięcią – otwieranie większej ilości aplikacji
-uproszczenie procedury połączenia z internetem, które teraz ma odbywać się w tle bez ingerencji użytkownika, nowa architektura 2D i 3D, a to z kolei ma wpłynąć na szybkość i płynność interfejsu.
Dodanie akceleratora do hardware`u to moim zdaniem dobre rozwiązanie, bo pozwala na odciążenie procesora od przetwarzania grafiki, która wymaga obliczeń zmiennoprzecinkowych, a te jak wiemy najlepiej jeżeli są wykonywane przez specjalizowane układy, takie jak akcelerometry graficzne.
W telefonie będziemy nosić baterię BL-4D o pojemności 1200mAh, która będzie pozwalać na:
-czuwanie do 390 godzin i rozmowy do 12 godzin 30 minut w sieci 2G,
- czuwanie do 400 godzin i rozmowy do 5 godzin 30 minut w sieci 3G oraz
-odtwarzanie muzyki do 50 godzin.
Ciekawe jest to, że podany czas czuwania w 3G jest o 10 godzin dłuższy niż w sieci 2G.
Podsumowując N8 jest bardzo ciekawą propozycją, seria N zawsze nastawiona była na max multimediów i tak też jest z tym modelem. Oczywiście dopiero po testach będzie można powiedzieć więcej na temat zachowania i możliwości nowego systemu.

Niedawno obejrzałem film dokumentalny “Pamięć Wody”, który znajdziecie tu: www.youtube.com/watch?v=JrbDRG4fjFY

Film opowiada o różnych właściwościach wody w zależności od tego co “przeszła”. Naukowcy udowadniają, że pomimo nie zmieniającego się składu chemicznego wody(h2o pozostaje h2o),  zmienia  się jej struktura, i to struktura wpływa na różne oddziaływania wody na organizmy żywe. Streszczając film można powiedzieć, że woda może być powodem problemów zdrowotnych, jak i cudownym panaceum na wszelkie dolegliwości, w zależności od tego skąd jest czerpana i jaką drogę przeszła. Jesteśmy świadkami eksperymentów jak myśli wyrażone poprzez słowa mogą ukształtować działanie wody. Przykładowo zwierzęta mając do wyboru wodę “z kranu” i wodę źródlaną, zawsze wybierają tę źródlaną, pomimo iż skład chemiczny jest identyczny. Widzimy obraz struktury wody po natychmiastowym zamrożeniu zaraz po poddaniu wody działaniu słów, takich jak miłość, nienawiść, gniew, radość. Powyższe badanie pokazuje, że słowa o zabarwieniu negatywnym powodują chaotyczny układ w strukturze wody, natomiast słowa o zabarwieniu pozytywnym tworzą regularne, symetryczne struktury.
Polecam obejrzenie w/w filmu, gdyż burzy on pewien porządek rzeczy – woda przestaje być tylko wodą, a zmienia się i wpływa na wszystko dookoła w zależności od tego przeszła, czyli od tego “co pamięta”.

Ludzie składają się w 75-90% z wody w zależności od wieku – być może woda z której się składamy ma więcej “do powiedzenia” niż nam się wydaje. nikomu nie trzeba udowadniać zbawiennego wpływu pozytywnego myślenia i pozytywnego nastawienia otoczenia, w którym się obracamy – czyżby miało to związek z “pamięcią wody”?

Wg Briana Tracy nie osiągamy sukcesu, bo za mało czasu przeznaczamy na działanie, a za dużo na rozrywkę. Jest w tym wiele racji jeżeli przyjmiemy, że tylko aktywne działanie zbliża nas do upragnionego celu, a nie myślenie o tym.

Analizując swój dzień można dojść do wniosku, że staramy się być cały czas szczęśliwi i nie ma w tym nic złego jeżeli nie zapominamy zrobić rzeczy ważnych. Kiedy wstajemy rano włączamy tv lub radio – po co? Dla rozrywki, w drodze do pracy słuchamy muzyki – dla rozrywki, w pracy rozmawiamy ze znajomymi, przez telefon, przez komunikatory – dla czego? Dla rozrywki. Jeżeli spojrzeć na to obiektywnie – mało jest czasu na działanie zbliżające nas do sukcesu. Oczywiście czujemy się dobrze po dniu plotek, spotkań, opisów na FB itp ale czy to jest to co chcemy robić?
“Pamiętaj abyś w każdym momencie życia był gotowy poświęcić to kim jesteś na rzecz tego kim możesz się stać”. To kim jestem dziś to nie nie ja. Zaskakujące co? ;) To kim jesteśmy dziś to wynik tego co zrobiliśmy w przeszłości. Więc dzisiaj można powiedzieć, że nie jesteśmy tym kim jesteśmy, tylko byliśmy tym za kogo się uważamy. Dlaczego? Dlatego, że czas minął – podjęliśmy nowe decyzje, wybraliśmy nowe drogi – jesteśmy w trakcie procesu stawania się kimś innym – to kim będziemy zależy od jakości rzeczy które robimy. Więc może zamiast stałych rozrywek warto poświęcić trochę czasu rozwojowi – nauczyć się tego języka, zdać to prawo jazdy, zapisać się na naukę masażu itp. Wybór należy do nas.